Ubezpieczenie turystyczne

Mądry Polak… przed szkodą! Sposób na ubezpieczenie turystyczyne

Mówią, że przezorny zawsze ubezpieczony. Mówią też, że mądry Polak po szkodzie. A ubezpieczony wcale nie znaczy, że dostanie odszkodowanie. Jak tego uniknąć i jak wybrać ubezpieczenie turystyczne – doczytajcie do końca!

Ja należę do przezornych. I nie żałuję, bo po powrocie z Gran Canarii jestem do przodu, pomimo choroby mojego syna w czasie wyjazdu, która bez ubezpieczenia kosztowałaby mnie dodatkowe 83 euro. A to było tylko zwykłe zapalanie ucha. Kto ma dzieci ten wie, że nie sposób wyciągnąć je z basenu. No i my dorośli nie mamy na to wcale ochoty… 😊 Ręka do góry – czyje dziecko na wakacjach chociaż raz miało zapalenia gardła, anginę, problemy żołądkowe albo właśnie zapalenie ucha? A może jakieś urazy na zjeżdżalni? No właśnie! I dlatego właśnie ja zawsze kupuję ubezpieczenie turystyczne. To jest akurat to ubezpieczenie, które wypłaty daje bardzo często, więc nigdy na polisę nie szkoda mi pieniędzy. A że po prostu nie mam czasu ani ochoty przeszukiwać ofert ubezpieczeń turystycznych strona www po stronie www, to dzięki porównywarce ubezpieczeń turystycznych rankomat.pl mam niezawodny patent na przejście zakupu polisy w 10 minut. I zakupienie wcale niekoniecznie najtańszej – ale tej najbardziej mi odpowiadającej. Bez szperania po Ogólnych Warunkach Ubezpieczeń od razu też wiem co wykupiłam.

Jak to działa , a działa fajnie

Zacznę od końca – dostałam odszkodowanie. 😊 I to bardzo szybko, bo 10 dni po powrocie z wakacji. A teraz po kolei… Przyznam się, że wykupiłam polisę dopiero dzień przed wylotem. Pamiętajcie, żeby zrobić to nie później niż ja, bo polisa zaczyna działać dopiero na kolejny dzień po jej wykupieniu. Jeśli już w trakcie pierwszego dnia podróży chcecie być ubezpieczeni, to nie czekajcie do dnia startu wakacji.
Szanuję swój czas, dlatego załatwiłam sprawę szybko i wcale nie po łebkach. Bo porównywarka rankomat.pl nie jest zwykłym wylistowaniem cen – ona pokazuje Wam od razu co ubezpieczyciel zaszył w warunkach polisy. Czyli za co płacicie i przed czym się ubezpieczacie. No wiecie, żeby Polak nie był mądry po szkodzie, to musi wiedzieć, czy wykupił ubezpieczenie bagażu, NNW, OC, a może polisę na sporty. No i na jakie kwoty ubezpieczeń. Jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli wybrać ubezpieczenie turystyczne to głową.

No to wypełniamy!

A teraz mam do Was prośbę – żeby nie być gołosłowną – uzupełnijcie kalkulator TUTAJ danymi planowanej podróży i zobaczcie o co mi chodzi. I tak na przykład wrzucamy (zróbcie to ze mną, a zobaczycie co się stanie) – wyjazd do Portugalii od 1 do 8 września bez dzieci, czyli we dwoje. Niech dzieciaki już się uczą w szkole, a my siup do Portugalii 😊 Mi wyszło, że polisa kosztuje mnie od 37 złotych do 320 złotych! A dlaczego taka różnica – zobaczcie co jest w dwóch kolumnach po nazwie towarzystwa. I wszystko jasne. Mądry Polak przed szkodą! 😊

Co jeszcze ważne

Jak już macie polisę w ręku i przydarzyło się na przykład zapalenie ucha to macie dwie opcje – albo dzwonicie do ubezpieczalni, która organizuje Wam lekarza i sprawę załatwiacie bezgotówkowo. Albo zgłaszacie chorobę, ale sami udajecie się do najbliższej kliniki. Ja nie czekałam na telefon zwrotny od towarzystwa, tylko udałam się do lekarza, zapłaciłam z własnych środków, wzięłam z kliniki paragon, rozpoznanie choroby oraz przepisane dawkowanie. Komplet dokumentów pocztą w Polsce do ubezpieczalni i za kilka dni pieniądze były z powrotem na koncie.
Bezpiecznej podróży! 😊

Ubezpieczeniowym Partnerem naszego wyjazdu na Gran Canarię był rankomat.pl

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ RÓWNIEŻ: Co zobaczyć na Gran Canarii? Przewodnik po najpiękniejszych miejscach na wyspie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *