Loro Parque na Teneryfie – czy rzeczywiście warto go odwiedzić?

Loro Parque to park zoologiczno-botaniczny na Teneryfie, położony w Puerto de la Cruz, w północnej części wyspy. Miejsce to zyskało międzynarodową sławę dzięki imponującej kolekcji egzotycznych ptaków, z ponad 300 gatunkami papug, a także dzięki pokazom orek. Loro Parque jest jedną z atrakcji Teneryfy, którą na pewno trudno ominąć będąc na wyspie z dziećmi. My zdecydowaliśmy się odwiedzić Loro Parque właśnie ze względu na nie. Podczas naszych rodzinnych podróży dzieciaki często towarzyszą nam w odkrywaniu miejsc, które generalnie nie są dla nich wielką atrakcją i np. zamiast godzinami spacerować po kolejnym urokliwym miasteczku pewnie wolałyby się pobawić w piasku na plaży. Ale mamy taki układ, że czasem one robią coś tylko ze względu na nas, a czasem my robimy coś tylko ze względu na nich. Wycieczka do Loro Parku zaliczała się do tej drugiej opcji, bo w ogrodach zoologicznych, choćby były najpiękniejsze, zawsze towarzyszy mi myśl, że zwierzęta żyją tu w niewoli.

 

 

 

 

Ogród jest położony na ogromnym i bardzo zadbanym terenie, przy wejściu otrzymuje się mapę parku, dzięki której można zaplanować kolejne atrakcje, wśród których jest m.in. pokaz delfinów, papug czy orek. Właśnie słynny pokaz orek we wszystkich wzbudza największy entuzjazm i oczekiwania, bo w internecie znajdziecie same „ochy” i „achy” na ten temat. A rzeczywistość jest trochę mniej spektakularna, bo oprócz tego, że orki rzeczywiście ochlapują widzów z pierwszych kilkunastu rzędów (weźcie płaszcze przeciwdeszczowe, albo usiądźcie wyżej, inaczej wyjdziecie z pokazu cali mokrzy) i wykonują kilka skoków, to nie bardzo pokazują cokolwiek więcej. Ze względów bezpieczeństwa treserzy nie wchodzą do wody i zachowują duży dystans w kontaktach ze zwierzętami, co oczywiście jest zrozumiałe, ale też nie wygląda zachęcająco, jak dla mnie po prostu przykro. Co innego pokaz delfinów – miałam wrażenie, że treserzy, zwierzęta i publiczność świetnie się bawili.

 

 

 

 

 

W Loro Parku zwróciła moją uwagę też papugarnia, w której ptaki swobodnie latają wśród bogatej roślinności. Zwiedzający mogą je podziwiać ze specjalnych platform na które wchodzi się po schodach. Oczywiście w Loro Parku jest mnóstwo różnych zwierząt i żeby zobaczyć je wszystkie na wycieczkę trzeba przeznaczyć jeden dzień (na miejscu jest bogate zaplecze gastronomiczne), ale nie o opisywanie tego chodzi w tym artykule. Chciałabym odpowiedzieć Wam na pytanie: warto czy nie warto? Jeśli będziecie sami albo w parze – to niekoniecznie, ja osobiście wolałabym odkryć kolejną piękną plażę lub poszukać lokalnej knajpki gdzieś w La Lagunie. Ale jeśli będziecie z dziećmi to można rozważyć, dla nich to na pewno duża atrakcja. Choć z drugiej strony nie daje mi spokoju myśl, że najlepiej byłoby puścić te wszystkie zwierzęta wolno. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ TEŻ: TENERYFA CZY GRAN CANARIA, KTÓRĄ WYSPĘ WYBRAĆ? 

 

 

 

 

 

 

Przeczytaj też: Tydzień na Teneryfie – zaplanuj swój urlop dzień po dniu

Zainteresuje Cię także: Wulkan Teide – gorące serce Teneryfy

Zobacz również: Góry Anaga i Playa de las Teresitas na Teneryfie

2 comments

  1. Byliśmy z mężem i to była jedna z niezapomnianych przygód. Dla dzieci byłoby to chyba męczące (nie wiem, nie mamy), bo ten ogrom terenu męczy przez cały dzień. Nam się podobało, spełniło moje marzenie zobaczyć delfiny, bo pewnie naturalnie ich nie zobaczę. Wiem że to takie wielkie zoo, ale pomagają zwierzętom i dają możliwość rozmnażania, przez co dbają o gatunek. Nawet nie rozważaliśmy drugiej opcji rozrywki czyli Siam Parku. Chętnie poszlibyśmy jeszcze kilka razy. Nie można tej wyprawy porównać do leżenia na plaży. Każdy ma inne zdanie odnośnie tej wizyty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *